> ̳ > > >

| -

Gazeta "ABC" nr 349 z dnia 11.12.1929r. zamieściła informacje o Iwieńcu.

Spłonęło miasteczko Iwieniec

Wilno, 11.12.1929r. AW. W miasteczku Iwieńca na pograniczu sowieckim wybuchł wielki pożar. Dzięki akcji ratowniczej pobliskich straży pożarnych oraz KOP-u, po 10 godzinach walki z ogniem pożar został zlikwidowany. Straty ogromne, na razie jeszcze nie zostały obliczone.
Tygodnik Polskinr 207 z dnia 21.03.1926r. (Harbin Chiny)

Proces o krótką sukienkę.

Sad Okręgowy w Nowogródku (Województwo Nowogródzkie) rozpatrywał bardzo ciekawy spór, którego tematem jest zbyt krótka sukienka. Jeden z oficerów Korpusu zaskarżył do sądu proboszcza iwienieckiego za to, iż ten wydalił z kościoła żonę oficera, gdyż zdaniem jego była ona w sukni zbyt krótkiej. Oskarżony powołał się w czasie rozprawy na okólnik księdza biskupa Łozińskiego i został uwolniony od winy i kary.
"Żołnierz Polski" nr 17 z 1939r.

Służba i życie żołnierzy KOP

Z IWIEŃCA
W dniach od 19 do 23 kwietnia została uruchomiona w Iwieńcu wystawa miejscowego przemysłu chałupniczego,
a więc gospodarstwa i wyrobów lniarskich.
Wystawa miała duże powodzenie, ponieważ zwiedziło ją parę tysięcy osób.

W kwietniu teatr żołnierski z Iwieńca odegrał sztukę pod tytułem Tajemnica słupa granicznego.
Ponadto dano szereg inscenizacji żołnierskich. Publiczność gorąco oklaskiwała żołnierzy wykonawców.

Dochód z przedstawienia przeznaczono na Fundusz Obrony Narodowej.
Biblioteki w Iwieńcu (mieszkańcy wg spisu 2.226) :

1/ Kresowa im. K. Olchowicza (SMP) Iwieniec ul. Plebańska,
rok powstania 1929,
budynek Szwalni Społecznej,
księgozbiór 362 (stan na 31.12.1921 r.)
płatna
Ilość tomów na 31.12.1921 362
Ilość czytelników 40
Wypożyczenia 161
Wydatki -


2/ Pocztowa , Iwieniec ul. Piłsudskiego 64,
rok powstania -,
budynek Urzędu Pocztowego,
- płatna
Ilość tomów na 31.12.1921 237
Ilość czytelników 25
Wypożyczenia 240
Wydatki - 60


3/ Ludowa "Tarbut" (Żydowska) Iwieniec ul. Zaszkolna 12,
rok powstania 1923,
budynek Stowarzyszenia "Tarbut",
- płatna
Ilość tomów na 31.12.1921 460
Ilość czytelników 40
Wypożyczenia 1200
Wydatki - 520
[b]"Tygodnik Handlowy" nr 20 z dnia 15.10.1935r.
Z oddziałów i Stowarzyszeń prowincjonalnych Stowarzyszenia Kupców Polskich.
ODDZIAŁ IWIENIEC
W dniu 22 ubiegłego miesiąca (września) odbyło się Ogólne Zebranie Członków Oddziału w Iwieńcu. Zebranie zagaił prezes Oddziału pan Jan Wilkocki. Na przewodniczącego zebrania wybrano pana Tadeusza Szuberta.
Porządek dzienny przewidział referat o historii handlu, następnie omówienie spraw bieżących.
Referat wygłoszony przez pana Kowalskiego o historii handlu wysłuchali obecni z dużym zainteresowaniem.
W sprawach organizacyjnych poruszono szereg aktualnych na miejscowym terenie zagadnień, omawiając sposoby ich rozwiązania.
Na zebraniu byli również specjalnie zaproszeni kupcy z miejscowego terenu nie należący jeszcze do Stowarzyszenia.
Po zebraniu wszyscy oni w liczbie 17 osób złożyli deklaracje członkowskie przystępując do organizacji co należy uważać za bardzo duży sukces miejscowej organizacji wydający równocześnie chlubne świadectwo pracy miejscowego zarządu.
[/b]
Tygodnik Handlowy" nr 18 z dnia 15.09.1936r.
KOMITET KUPIECKI ZBIÓRKI NA F.O.N. (Fundusz Obrony Narodowej).
KUPIECTWO IWIEŃCA PRZYKŁADEM
Przykładem godnym podkreślenia jest fakt iż nawet najmniejsze miejscowości, w których kupiectwo jest zorganizowane, biorą żywy udział w zbiórce wśród kupieckiego społeczeństwa Przykładem służyć tu może z terenu Stowarzyszenia Kupców Polskich Iwieniec w województwie nowogródzkim, położone w pobliżu granicy wschodniej, które dzięki działalności miejscowego Oddziału Stowarzyszenia Kupców Polskich nadesłało, jak dotychczas, największą procentowo ilość wpłat w stosunku do ilości swoich członków . Obok Iwieńca wyróżniającą się działalnością zbiórkową prowadzi Stowarzyszenie Kupców Polskich w Nieszawie
LISTA OFIAR NA F.O.N. Z IWIEŃCA:
95. Jan Jermak Iwieniec, zł. 10,
96. Leonard Rutkowski Iwieniec ,zł. 5,
97. Edward Zembowicz Iwieniec, zł. 10,
98. Józefa Żydek Iwieniec, zł. 5,
113. Piotr Trościanko Iwieniec, zł. 2,
114. Zygmunt Szpilarski Iwieniec, zł. 10,
115. Leonard Dąbrowski Iwieniec, 10 zł.
TYGODNIK HANDLOWY Nr 16 z dnia 15.08.1935 r.poinformował o pracy Stowarzyszenia Kupców Katolickich - Oddział w Iwieńcu.

Z Oddziałów i Stowarzyszeń Prowincjonalnych

ODDZIAŁ IWIENIEC

W dniu 3 bieżącego miesiąca odbyło się w Iwieńcu Walne Zebranie członków miejscowego Oddziału Stowarzyszenia Kupców Polskich.
Zebranie zagaił pan prezes Marjański, po czym złożył sprawozdanie z ostatnich prac Oddziału, zaznaczając ,że prace te ze względu na małe zainteresowanie członków miejscowymi i ogólnymi sprawami nie stały na odpowiednim poziomie.
Po ogólnej żywej dyskusji, w której wszyscy obecni wypowiedzieli się za koniecznością ożywienia pracy Oddziału przystąpiono do wyborów nowego Zarządu, który ukonstytuował się jak następuje: prezes Wilkocki Jan, wiceprezes Miljanowicz Adam, sekretarz Szubert Tadeusz, skarbnik Żywień Jan. Do Komisji rewizyjnej wybrano jednogłośnie panów: Baranowskiego Leonarda, Szymańskiego Stanisława i Jermaka Jan.
"Życie Nowogródka" nr35 z dnia 29.08.1937 r. zamieściło artykuł o obchodach "Dnia żołnierza" w Iwieńcu.

Święto Żołnierza" w Iwieńcu 1937r.

Jak w całej Polsce, tak również w Iwieńcu, pow. wołożyńskim, w dniu XVII rocznicy zwycięstwa wojska polskiego, obchodzono uroczyście Święto Żołnierza".
Na plac zbiórki za miastem przybyły poczty sztandarowe z delegacjami, wojsko, organizacje społeczne i ściągnęły tłumy tysięczne okolicznej ludności
Po przybyciu przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, przy dźwiękach fanfary, popłynął na szczyt masztu sztandar Polski.
Orkiestra zagrała hymn narodowy, a żołnierze zaciągnęli wartę przy maszcie.

Upał był okropny... Cierpliwie ludzie trwali w modlitwie podczas mszy św. polowej, którą, odprawił miejscowy ksiądz proboszcz. Kazanie okolicznościowe wygłosił
ks. prałat Józef Bajko z sąsiedniej parafii zaproszony na uroczystość, bardzo wzniosłe i pięknie przedstawiając, kim jest polski żołnierz.
Po zakończeniu się mszy Św. dowódca garnizonu z Wołożyna w krótkich słowach apeluje do zebranych, aby uczczono sztandar polski i wszyscy -
gromadami przemaszerowali przed masztem.
Na czele pochodu postępował goszczący w Iwieńcu pan poseł Czesław Dębicki i wójt gminy, następnie organizacje społeczne z miasta jak: Związek Harcerzy Polskich,
Związek Strzelecki, Straż Ogniowa i Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej.

Dalej wszystkie gromady w kolumnach czwórkowych z sołtysami na czele, niosącymi tablice z nazwą sołectwa.
Przy dźwiękach orkiestry, przemaszerowali dumnie przed masztem i powiewające, flagą polską w spiekocie bezwietrznego dnia,
szeregi obywateli oddając tym samym cześć barwom narodowym.
Przemarsz ten wzbudził w tłumach tyle ducha i taki entuzjazm że gdy oddziały wojska defilowały wiwatowano i okrzykiwano je,
a oczy płonęły u wszystkich zachwytem i radością.

Na zakończenie uroczystości głównej z masztu opuszczono sztandar, a fanfarę grały trąbki młodych trębaczy...
Goście i delegacje, a mianowicie: mężczyzna i kobieta z każdego sołectwa, zaproszeni przez dowódcę Garnizonu w Iwieńcu, udali się do
koszar na wspólny żołnierski obiad, który był urządzony na wolnym powietrzu.
Stoły zarzucane kwiatami, serdeczne przyjęcie, miły nastrój przy obiedzie, wznoszone okrzyki i późniejsze piosenki żołnierzy w połączeniu
z całym przebiegiem poprzedniego programu, zapisały się żywo myślach ludzi obecnych i pozostaną na długo miłym wspomnieniem,
a zarazem zbliżeniem się do żołnierza polskiego duszą.
Dalszym ciągiem programu tego dnia była zabawa ludowa na wolnym powietrzu koło lasu i wiele innych imprez rozrywkowych.
"Kurier Wileński" nr 312 z dnia 13.11.1938 r

Obchody Święta Niepodległości w Wołożynie i Iwieńcu

W Wołożynie i Iwieńcu odbyły się defilady oddziałów wojskowych i organizacji społecznych.
Po raz pierwszy w Wołożynie w defiladzie wziął udział motocyklistów.
W powiecie wołożyńskim ponad 300 najuboższych dzieci zostało obdarowanych obuwiem i ciepłym ubraniem.
"Słowo" nr 262 z dnia 28.09.1913 r. w dziale wiadomości NA LITWIE I RUSI zmieścił informację o Iwieńcu. Nowy klasztor żeński w Iwieńcu
Półurzędowy Wileńskii Wiestnik donosi. że na skutek starań mińskiego biskupa prawosławnego, Mitrofana, synod zgodził się na założenie w Iwieńcu, w powiecie mińskim, żeńskiego klasztoru misjonarskiego, który działalnością swą ma osłabić dążenie Białorusinów prawosławnych do katolicyzmu.
Według urzędowych danych, przytoczonych przez tenże dziennik, od roku 1905 w jednej parafii iwienieckiej spośród 2632 prawosławnych przeszło na katolicyzm 800 Białorusinów, w parafii zaś w Rubieżewiczach, z 3740 prawosławnych przyjęło katolicyzm 1921. Cyfry powyższe mają świadczyć o konieczności akcji przeciwdziałającej dążeniu do katolicyzmu.

Dziennik Ilustrowany "DZIEŃ DOBRY" nr 158 Warszawa z dnia 8.06.1932r. informował: Wielki oszust w roli sędziego śledczego w Iwieńcu

Niebywała afera fałszerska przed sądem wileńskim.
Wilno. 7.06.1932 r. Przed sądem okręgowym stawał wczoraj niezwykły przestępca niejaki Bronisław PIOTROWICZ vel Henryk BUTRYM. Piotrowicz na podstawie sfałszowanych świadectw, a to dyplomu uniwersytetu w Tomsku i książeczki wojskowej uzyskuje stanowisko sędziego śledczego w Nowogródczyźnie, w Iwieńcu, stanowisko to musi po 3 latach urzędowania opuścić z powodu wyniku postępowania dyscyplinarnego na tle uwiedzenia nieletniej córki swego kolegi.
Piotrowicz fałszuje ponownie dokumenty na nazwisko Henryka Butryma, przyjeżdżając do Wilna i uzyskuje tam stanowisko sędziego śledczego w Brasławiu.
Po dwuletniej działalności w Brasławiu w czasie porządkowania akt personalnych w sądzie apelacyjnym w Wilnie zwracają uwagę dwa dokumenty opiewające na Piotrowicza i Butryma, pisane tym samym charakterem pisma. Do Brasławia wyjeżdża prokurator i Butrym przyznaje się do fałszerstwa. W czasie rozprawy wyjaśnia Piotrowicz vel Butrym, że po ucieczce z Rosji, gdzie ukończył 6 klas gimnazjalnych, otrzymał stanowisko kierownika szkoły powszechnej w Horodyszczu na Wołyniu. Zapada jednak na gruźlicę płuc i nie mając środków na leczenia fałszuje dokumenty i uzyskuje naprzód stanowisko sędziego śledczego w Iwieńcu, skąd po trzechletniej pracy został usunięty, jak twierdzi wskutek intryg policji. Stamtąd udaje się na Górny Śląsk, gdzie wypływa w roli komisarza ziemskiego w Katowicach. Pył węglowy i dym z kominów fabrycznych nie służą mu jednak, wobec czego stara się o przeniesienie i uzyskuje stanowisko sędziego śledczego najpierw w Łucku, potem w Brasławie.
Sąd skazał Piotrowicza vel Butryma na 3 lata ciężkiego więzienia, a po zastosowaniu amnestii zmniejszył mu karę do 2 lat z zaliczeniem 4 miesięcy więzienia śledczego.
"Kurier Nowogródzki" Nr 95 z dnia 6.04.1935r., który umieścił informację o Iwieńcu.

Awanturniczy Pan Felicjan.

W Iwieńcu , powiatu wołożyńskiego,niejaki Sosnowski Felicjan, przybywszy do lokalu zarządu gminy, z powodów bliżej niewyjaśnionych zaczął się awanturować. Kiedy pomimo wezwania, aby się uspokoił, Pan Felicjan w dalszym ciągu przeszkadzał w urzędowaniu, zwrócono się z prośbą o interwencję do posterunku Policji Państwowej, który wysłał do gminy posterunkowego Bułhaka Józefa. Nie ochłodziło to animuszu Pana Felicjana. Wypraszającemu go posterunkowemu stawiał czynny opór. W rezultacie sąd grodzki w Iwieńcu zastosował wobec niego jako środek zapobiegawczy .... dozór policyjny. Ponadto Pan Felicjan zmuszony jest dwa razy w tygodniu meldować się na posterunku policji.
Kurier Wileński" Nr 257 z dnia 07.11.1930r., poinformował o akcji przedwyborczej w Iwieńcu.


Akcja Przedwyborcza. Jak w Iwieńcu wyrzucono agitatora endeckiego

Od jednego z naszych czytelników otrzymaliśmy poniższy opis nieudanego wiecu endeckiego w Iwieńcu.

Iwieniec to zapadła mieścina w województwie nowogródzkim, odległa od granicy sowieckiej zaledwie o jakieś 15-20 kilometrów. Ludność tu aczkolwiek katolicka, przeważnie białoruska. Zdawałoby się , że jest to teren przemożnych wpływów różnych wywrotowców i ludzi , którzy z zasady żerują na nieświadomości i ciemnocie chłopa. Wydarzenia jednak ostatnich dni dowodzą czegoś wręcz przeciwnego . Chłop tutejszy, mając dokładne i wprost bezpośrednie wiadomości z za kordonu, wie dobrze jak żyje dziś rolnik sowiecki to też wszystkich agitatorów komunistycznych, którzy, nota bene, bardzo rzadko tu się ukazują, bierze za kark i bez gadania, chyba z jakimś guzem na którejś części ciała wyrzucą. Nie lepsza jest sytuacja w obecnym okresie przedwyborczym i agitatorów innych partii.
W ubiegły piątek przybył autem (a jakże) do Iwieńca i ulokował się u miejscowego proboszcza ks. Leona Bojarowskiego działacz endecki niejaki p. Hryniewski. Następnego dnia , to jest w dzień Wszystkich Świętych , podczas nabożeństwa proboszcz ogłosił z ambony, że po sumie odbędzie się wiec przed kościołem , na który wszyscy katolicy powinni się stawić. Aby jednak parafianie nie zapomnieli czasem o tym co ksiądz mówił, sypnięto agitacyjnymi ulotkami endeckimi, które hojną ręką dziadkowie kościelni rozdali podczas nabożeństwa modlącym się. Chłop brał , bo mu je przemocą wtykano, ale w niedzielę wójt gminy iwienieckiej z jedną z takich kartek udał się do proboszcza, zapytując go, czy n ie są to kartki do spowiedzi wielkanocnej i w imieniu całej ludności ostro zaprotestował przeciwko robieniu z kościoła biura wyborczego , czy podobnego lokalu publicznego.
Po skończonym nabożeństwie przed wychodzących z kościoła wystąpił ów agitator Hryniewski i chciał przemawiać. Lecz oburzenie mieszkańców przebrało miarę. Do agitatora podszedł wójt i zasłużony obywatel Pan Grabowski z kilku miejscowymi mieszkańcami, którzy kategorycznie oświadczyli panu H. i stojącemu obok niego proboszczowi, że dziedziniec kościelny służy dla procesji i, zarówno jak i kościół, jest miejscem dla modlitwy, a nie dla agitacji. Agitatora wśród ogólnego zadowolenia wyrzucono za bramę , gdzie starał się jeszcze przemawiać. lecz pierwsze słowa przerwał mu ktoś okrzykiem Niech żyje Marszałek Piłsudski. Stało się to hasłem do zgotowania Marszałkowi gorącej owacji. Endek jeszcze raz chciał mówić, ale podszedł policjant, który wytłumaczył mu, że na rynku lub ulicy może przemawiać tylko po otrzymaniu zezwolenia, co może nastąpić nie wcześniej, niż za 24 godziny. Wśród gwizdań i przezwisk wrócił ów bogoojczyźniany działacz, mocno przy tym poirytowany, na plebanię, a gdy zmrok okrył ziemię, cichaczem, aby nie oberwać kijem, wyniósł się z niegościnnego miasteczka. Wyniosłem z powyższego wrażenie, że chyba ani jeden głos nie padnie na listę endecką, z wyjątkiem chyba księdza, bab i dziadów kościelnych.
Tak kończy swój list nasz informator.
Ze swej strony możemy tylko przyklasnąć takiemu stanowisku iwieńczan. Kościół jest miejscem świętym, przeznaczonym wyłącznie do modlitwy i dlatego już wielokroć zwracaliśmy uwagę odnośnych władz kościelnych, że urządzanie przez niektórych księży ze świątyń Pańskich lokali agitacyjnych , a z kazalnic - mównic wiecowych, jest rzeczą niedopuszczalną, która w konsekwencji może spowodować skutki nieobliczalne. Odruchy słusznego oburzenia ludności przejawiające się to tu, to tam, są tego wyraźnym dowodem.
Nasz Przyjaciel" nr 46 z dnia 15.11.1931 r. , zamieścił informację o wizycie hodurowców w Iwieńcu

Pobicie hodurowców przez ludność

Akcja agitacyjna sekty hodurowców i baptystów w powiecie wilejskim, mołodeczańskim i wołożyńskim zupełnie zmalała. Włościanie nie dają się namówić żadnymi obietnicami do wstąpienia do sekty i wszelkie zamiary agitacyjne hodurowców i baptystów tłumią w zarodku.
W Rakowie, Iwieńcu i Wołożynie agitatorów włościanie wypędzili ze wsi. Dwóch hodurowców i trzech baptystów dotkliwie pobito na zebraniu w Borkowszczyźnie. Agitatorzy pod ochroną policji zmuszeni byli opuści czym prędzej miasteczko.

Hodurowcy, nazywani tak przez katolików w okresie międzywojennym, działali przez ulotne pisma i czasopismo "Polska Odrodzona". Działali też przez swoje organizacje, jak Towarzystwo Niewiast Polskich,Towarzystwo Oświatowe, Chór Szopena, Komitet Pomocy. Prostych ludzi przyciągali językiem narodowym w liturgii. Według Polaka-Katolika mieli (1925) w Polsce 10 tysięcy wyznawców, lecz doznali kilku rozłamów.
"Kurier Wileński" Nr 54 z dnia 01.03.1933r., w którym umieściła informację o Iwieńcu.

Napad wilków na handlarza koni.

Wczoraj do zaścianka Harniewo (między Tomaszewiczami a Kozłowszczyzną) wpadł zadyszany mieszkaniec miasteczka Iwieńca Władysław Jutkow, handlarz końmi i powiadomił sołtysa zaścianka, iż gdy przejeżdżał przez las z dwoma kupionym końmi z gąszczy leśnej wypadło stado wilków, które rzuciły się błyskawicznie na konie i począł je dusić. Jutkow z przerażeniem rzucił się do ucieczki. Na szczęście żadna bestia nie goniła na pół przytomnego handlarza. Na alarm Jutkowa z zaścianka pośpieszyło kilkunastu chłopów uzbrojonych w cepy, kłonice, siekiery i kosy celem odbicia od wilków koni. Zanim włościanie nadbiegli na drodze leżały porozrzucane tylko skrwawione kości zwierząt. Zgłodniałe wilki rozszarpały i pożarły swoje ofiary w niespełna pół godziny. Jutkow oblicza straty trzech koni na 380 złotych.
"Kurier Wileński" nr 90 z dnia 31.03.1939r. w którym zamieszczono informację o Iwieńcu.

Organizacja zbytu i spółdzielczości w Nowogródczyźnie

Sekcja Organizacji Zbytu i Spółdzielczości w Wołożynie w dniu 17 marca 1939r. przepracowała zagadnienia zbytu zbóż, nasion oleistych lnu, zbytu inwentarza i lnu, oraz sprawę usprawnienia działalności Spółdzielni Rolniczo Handlowych w Wołożynie i Iwieńcu.

W sprawach zbytu postanowiono dopomóc Spółdzielni Rolniczo Handlowej w Wołożynie, by mogła handel wyszczególnionymi artykułami poprowadzić Spółdzielnia ze swej strony zgłosiła gotowość zaangażowania się w tych dziedzinach handlu.

Podczas obrad ujawniło się, że nie wszyscy rolnicy powiatu wołożyńskiego należycie doceniają rolę Spółdzielni. Spółdzielnia mieści się i ma magazyny w wynajmowanych lokalach od Zarządu Dóbr Wołożyn z których korzysta od dawna.

Ostatnio zarząd wymienionych dóbr hrabiego Tyszkiewicza wymówił Spółdzielni lokale tłumacząc to nieprzychylnym stanowiskiem do Spółdzielni administracji Dóbr, wynikłym na tle osobistym.
Niezależnie od tego , czy przy Okręgowych Towarzystwach Rolniczych powstały Sekcje Zbytu i Spółdzielczości , czy jeszcze nie WTO i KR uzgadnia prace w dziedzinie zbytu i przetwórstwa, oraz Spółdzielczości z OTO i KR i wyzyskując okres zimowy posuwa prace na przód.

*
*
*
*