> obwód witebski > rejon czaśnicki > miasteczko Czereja > Kościół Św. Michała Archanioła
Czereja. Kościół Św. Michała Archanioła
Czereja. Kościół Św. Michała Archanioła

Kościół Św. Michała Archanioła | Czereja

Nie istnieje
Rok budowy (przebudowy): > 1584 (1), > 1600 (2), 1828-39
Utracony: > 1926

Albumy zdjęć

Wybrane zdjęcia

Czereja. Kościół Św. Michała Archanioła

| Data wykonania: 1914

Czereja. Kościół Św. Michała Archanioła

Kościół w Czerei | Data wykonania: 1914

Czereja. Kościół Św. Michała Archanioła

Proboszcz kościoła czerejsklego, ks. Jan Jankiewicz | Data wykonania: 1914

CZEREJA

Czereja należy do miasteczek bardzo starożytnych, o których znajdujemy już wzmianki w kronikach z roku 1066-go. Istniał niegdyś w Czerei ogromny klasztor prawosławny na brzegach jeziora. Klasztor ten, będąc pod wpływem kanclerza Leona Sapiehy, przy wprowadzeniu w tym kraju unji stał się klasztorem katolickim, a nawet odgrywał nie małą rolę w życiu unitów.

Na lekkiej pochyłości ku jeziorowi, leży dość marne i brudne, a w porę, dżdżystą nadzwyczaj błotniste miasteczko Czereja (gub. Mohylowska, pow. Siennieński), a w samem centrum jego, obok rynku, stoi kościół.

O jakie ćwierć wiorsty od miasteczka, na wzgórku, wznosi się dwór, zwany Zamkiem, dawna siedziba, a może tylko klucz, Sapiehów, fundatorów i dobrodziejów kościoła czerejskiego. Rzeczony dwór, w następstwie własność Miłoszów, przed kilkoma laty został sprzedany Bankowi włościańskiemu.

Niepodobna dokładnie oznaczyć roku, kiedy stanął pierwszy kościół w Czerei. To tylko jest pewne, że przed 1644 rokiem już istniał. Dowodem tego jest obraz, znajdujący się w plebanji, przedstawiający Dobrego Pasterza" w ramach metalowych i przybitą na górze tabliczką z następującym napisem: Casimirus Leo Sapeha, Marschallus Curiae M. D. L. Slonimensis Volpensis Lubosanersis Capitaneus Eq. Voto apendit 1644". Następnie w archiwum kościelnem przechowuje się księga metryczna z 1644 roku liber Copulatorum, a Baptisatorum" z 1667 roku.

W książeczce z 1861 roku Cześć św. Michała Archanioła", wydanej na cel odbudowania zgorzalego kościoła w Czerei, mamy taką mniej więcej informację w tej kwestji: Leon Sapieha, wojewoda Wileński Kanclerz i Hetman Wielki W. X. L., zostawiając testamentem swemu synowi Kazimierzowi-Leonowi, Marszałkowi nadwornemu W. X. L. cenny swój obraz świętego Michała Archanioła, który roku 1584, będąc posłem, za króla Stefana Batorego od Rzeczypospolitej Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, dla zawarcia pokoju między narodem Polskim i monarchją Moskiewską od Iwana Wasilewicza (Groźnego) w podarunku otrzymał (który to obraz, jako tenże monarcha objaśnił, był przysłany 1510 roku jako prezent dla cara Moskiewskiego z Konstantynopola od patryarchy Bazylego) zalecił pilnie i usilnie, aby pod wezwaniem tegoż świętego Kościół w mieście Czerei wystawił. Jakoż i sam J. W. Imć pan Marszałek W. X. L., również jak i rodzic jego różnych dobrodziejstw i łask w różnych bataljach doznawszy, nie bawiąc długo, w tejże Czerei wystawił był Bazylikę wspaniałą, wszelką ją pańską przyozdobiwszy apasencją i w Ołtarzu Wielkim pomieniony obraz Michała świętego ulokował".

Spotykają się też dowodzenia, iż fundatorem pierwszego kościoła w Czerei był sam Leon Sapieha. Bo oto w wizycie generalnej kościoła czerejskiego z 1809 roku czytamy: Kościół parafjalny Czerejski od początku fundowany przez Xiąźęcia Leona Sapiehę, Kanclerza W. X. L. w roku 1604, Augusta 6 dnia". Przytem i w Rubrycelach od niepamiętnych czasów jako fundator rzeczonego kościoła oznacza się ten że Leon Sapieha.

Na okładce (właściwie na pierwszej kartce niezapisanej metrykami) księgi metrycznej z 1648 roku znajduje się taki napis: Moskwa przyszła w roku 1650 do Czerei, dnia 27 Septembra, która przyszedłszy do Czerei zapaliła kościół katolicki, gdzie X. Wojewoda Doliński musiał uciekać aż na Polesie, wszystko porzuciwszy, gdzie i umarł.. Nie było wtedy ani kościoła, ani plebanji w Czerei lat 20".

Obraz św. Michała, jak to głosi historja tegoż obrazu w wyżej wspomnianej książce dziwnym sposobem został wyratowany i wszelka na tym obrazie bogata od srebra i złota ozdoba (szata srebrna) i złożony w cerkwi Białocerkiewskiej O. O. Bazyljanów, za jeziorem Czerejskiem.

Następny kościół odbudował Michał Józef Sapieha, wojewoda podolski, bogatemi aparatami i naczyniami go obdarzając.

Obraz św. Michała, znajdujący się w kościele Czerejskim, słynny jest historycznie z cudowności swojej przez wszystkie czasy. Że zaś teraz nie widać nigdzie książki z opisem wyraźnym cudów doznanych w Czerei, to pochodzi zapewne z tej przyczyny, że ten rękopis wielkiej wagi spalił się wtenczas, gdy się spalił w Czerei drugi kościół razem z plebanją w 1793 roku.

Co zaś się tyczy obecnego kościoła, który jest murowany z cegły, to stanął on staraniem miejscowego proboszcza ks. Nosalewskiego w latach 18281839.

Długość kościoła wynosi 12 sążni, jest on o trzech nawach. Po pożarze, który miał miejsce 1859 roku, odbudowany został przez księdza Białego. Za rządów zaś obecnego proboszcza ks. Jana Jankiewicza dano kościołowi śliczne romańskie sklepienie w 1906 r. (dotychczas był sufit drewniany, otynkowany) oraz posadzkę terrakotową.

W kościele są cztery ołtarze: główny ołtarz, drugi ołtarz na podwyższeniu za głównym ołtarzem z cudownym obrazem św. Michała Archanioła i dwa ołtarze w kaplicach; z lewej strony Pana Jezusa (Krucyfiks), a po prawej stronie Najświętszej Marji Panny (kopja Częstochowskiej Matki Bożej).

Historja tego obrazu, jak to widać ze starego rękopisu księgi, w którą pobożni wpisywali się do Bractwa św. Michała, jest' taka: 1792 roku ksiądz Klemens Chodykiewicz, przeor klasztoru 00. Dominikanów w Chodorkowie w gub. Kijowskej, pow. Skiwskim, widząc niedostępne bagno w ogrodzie klasztoru, postanowił go osuszyć i w tym celu kazał wykopać tam duży staw. W czasie tej roboty znaleziono w najgłębszem błocie dwie armaty z żelaza lanego, całkiem już przez rdze zjedzone. Jedna z nich była próżna, drugiej zaś otwór starannie był zaszpuntowany i mocno zalany smołą. Po rozbiciu tej armaty znaleziono obraz Najświętszej Marji Panny w trąbkę zwinięty i wcale nie uszkodzony. Na obrazie są dwie litery A. i Z., pod niemi dwa herby: pierwszy przedstawia podkowę na dół obruconą i w niej krzyż, nad podkową znajduje się pióro gęsie zaostrzone jak do pisania drugi zaś herb przedstawia głowę żubra. Pod herbami znajdują się następujące słowa: Do kogo mam się uciekać, tylko do Ciebie Matko Najświętsza".

Obraz jest malowany na płótnie, długi i 1 i pół szeroki.

Kto go ukrył i jak długo on w tem bagnie przeleżał nie wiadomo. Przeor Chodykiewicz zawiesił ten obraz w wielkim ołtarzu swego kościoła, przyozdobiwszy go w srebrną sukienkę. Następca zaś jego przeniósł obraz z kościoła do swej celi, na miejsce zaś jego zawiesił nowy.

Ksiądz Ignacy Aleksander Nosalewski (który tę historję opisał w wyżej wspomnianej książce), będąc wówczas kaznodzieją kościoła chodorkowskiego i należąc do zakonu 00. Dominikanów, słysząc wiele od naocznych świadków o tym obrazie, powziął dla niego wielką cześć i gorącemi prośbami wymógł, iż przełożony klasztoru podarował mu ten obraz.

Ksiądz Nosalewski, bywając w rozmaitych miejscowościach, wyczekiwał tylko zdarzenia, gdzieby swój skarb umieścić.

Po uwolnieniu go od Dominikanów, dostaje się on do Czerei na proboszcza i w noc z 20 na 21 kwietnia 1813 roku we śnie otrzymuje rozkaz wyjęcia obrazu z ukrycia (trzymał zawinięty w pokoju za lustrem) i wystawienia go ku czci publicznej. Natychmiast po przebudzeniu kazał go oprawić w ramy i zawiesił w tymczasowym kościółku drewnianym w ołtarzu bocznym po prawej stronie.

Obraz ten dzis jest w szacie złoconej zawieszony w ołtarzu, przyozdobionym srebrem, w kaplicy, znajdującej sie z prawej strony obecnego kościoła.

W parafji Czerejskiej są trzy kaplice, należące do osob prywatnych. Mianowicie: w majątku Bohaterze, kaplica murowana, własność panny Ludwiki Komorowskiej (9 wiorst od Czerei), taka sama kaplica w Przoszycach własność pana Kustera (25 wiorst od Czerei) i trzecia drewniana w majątku Obczos własność państwa Jastrzębskich (18 wiorst od kościoła parafjalnego).

Kościół w Czerei jest świątynią małą, ostatniemi czasy wcale nieźle utrzymaną. W parafji tutejszej dużo jeszcze istnieje majątków polskich. Może nie obejmują one tak wielkich obszarów, jak na Podolu, ale drobnych ziemian polskich jest tu znaczna ilość i przyznać trzeba, że mają się wcale nieźle. W samem miasteczku katolików prawie wcale niema, dlatego w dnie powszednie kościół stoi zazwyczaj pustkami. Wywiera on dziwne, oryginalne wrażenie swym starożytnym wyglądem zewnętrznym.

Snąć władza duchowna znała dobrze stan parafji czerejskiej, jeśli naznaczała tu dawniej na proboszczów ludzi bardzo wykształconych. Tak np. przez długie lata zarządzał tą parafją znany ze swego wykształcenia doktór teologji i autor kilku dzieł ks. Biały.

Nasze Kościoły
pod redakcją Ks. Jozafata Żyskara
Warszawa, 1914


Wiadomości