> Мінская вобласць > Клецкі раён > вёска Стралкава > Сядзіба Стралкаў
Стралкава. Сядзіба Стралкаў
Стралкава. Сядзіба Стралкаў

Стралкава | Сядзіба Стралкаў - Каментарыі

Год пабудовы (перабудовы): 1909
Каардынаты:
52° 59'10.30"N, 26° 38'16.74"E
Jeszcze kilka informacji o doktorze Strzałko okuliście z Nieświeża, właścicielu dworu w Strzałkowie koło Klecka na podstawie artykułu Teresy Siedlar Kołyszko pt. "Kleck" zamieszczonym w Przeglądzie Polskim on-line dnia 25 lutego 2000 r.

(...)
Doktor Strzałko był nie tylko panem we dworze( w Strzałkowie), ale przede wszystkim dobrodziejem i społecznikiem, leczył miejscowy lud za darmo. Zapamiętali go więc wszyscy. I teraz nagle zza budynków z głębi ogrodu wyłonili się inni mieszkańcy dworu i dalejże zapraszać do wnętrza, w którym każdy z nich zajmował po jednym pokoju. Widząc stan dworu z zewnątrz, jego skrajne zaniedbanie, nie kwapiłam się z wejściem i na zewnątrz wysłuchiwałam żalów, jak to dwór kupiony został przez jakiegoś rosyjskiego bogacza, który chce wyrzucić z "ich domu" i gdzież oni pójdą. Do tego każe sobie płacić czynsz za te zajmowane pokoje! (...) адказаць
"...Pożegnałam Kleck i jeszcze jednego wspaniałego Polaka, pana Wiktora Burdejkę ze wsi Burdejko, pożegnałam Białoruś i odjechałam z walizką pełną nagrań i fotografii do Kalifornii. Po powrocie oczywiście od razu zadzwoniłam do pani Marii ze Strzałków Raszewskiej.



Kiedy usłyszała, że przyjdę ze zdjęciami, podobno całą noc oka nie zmrużyła.



Usiedliśmy przy stole, wyjęłam fotografie. Na pierwszej: wsparty na zniszczonych kolumnach dwór jaśnieje wśród głębokiej zieleni stuletnich chyba drzew. Pani Maria wzięła zdjęcie ostrożnie, jak świętość i trzymając w drżących rękach ucałowała.



"Jak długo nie widzieliśmy się ze sobą, ty i ja" - wyszeptała.



A potem podniecona tym spotkaniem zaczęła opowiadać.



- O tu, to okno z lewej to był gabinet ojca. Potem pokój brata Aleksandra, a tu te dwa okna to do sieni, tu znowu jadalnia i w rogu z prawej, o tu, proszę popatrzeć, to okno mojego pokoju! Z tyłu jest salon, pokój mamy, a tu znów gościnne pokoje, tam łazienka. Przed domem, o mój Boże, tu gdzie te kaczki czy kury, był gazon bardzo piękny i podjazd.



Milcząc, bo i mnie udzieliło się to ogromne wzruszenie, poznawałam rozkład dworu w Strzałkowie. Jego radości i smutki. Kolejne urodziny i śmierci. Społecznictwo doktora, studia braci. Wspaniałą gospodarkę. Pachniał mi miód z kilkudziesięciu strzałkowskich uli, który pani doktorowa nieraz rozdawała w okolicy potrzebującym. Cieszyłam się udanymi zbiorami, i wyleczonymi przez doktora oczami pacjentów. Bo doktor Strzałko, okulista uratował od ślepoty wielu ubogich, chorych mieszkańców okolicznych wiosek. I oto kiedy przyszło najgorsze, kiedy przyszli bolszewicy, oni właśnie, wierni doktorowi pacjenci, białoruscy chłopi ukrywali i chronili jego córkę. Gdyby nie oni, zapewne podzieliłaby los większości Polaków z tamtych terenów; wywieziono by ją na Sybir albo do Kazachstanu, ot zwykły polski los. Panią Marię uratowali sąsiedzi, białoruscy chłopi, szczególnie jeden, którego córce, kilkunastoletniej Nastce, dobry doktor ze Strzałkowa ocalił wzrok.



Tak w dalekim San Lorenzo nad Zatoką San Francisco sędziwa pani Maria wspominała nie tylko swoje dzieciństwo i cudowną młodość, ale i czasy grozy, i dobroć ludzką, i ofiarowaną w czas próby przyjaźń. Tylko domu jej było żal, że taki zniszczony i zaniedbany, bo nie zasłużył sobie na taki smutny los - służył wiernie i bronił dzielnie w każdej potrzebie..."



Teresa Siedla Kołyszko "Kleck" Przegląd Polski On-line 25 luty 2000r. http://www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-00/pp-02-25-03.html
Dwor był własnością wspólną Dominika Strzałko i Jadwigi z Jankowskich Strzałkowej, a więc rodziny Strzałków, stąd nazwa. Jadwiga i Dominik mieli 4 synów: Stanisława, Aleksandra, który Strzałkowo miał odziedziczyć, Stefana i Mieczysława Strzałków - żaden z nich już nie żyje. Była też córka - Maria Strzałkówna.
Прыемна пабачыць, што ў сядзібы цяпер есць руплівы і дбайны гаспадар, які АДЗІН намагаецца ўзняць не толькі гаспадарку, але і адрамантаваць сядзібу, надаць ей ахайны і прастойны выгляд, папасаваны шматлікімі квартарантамі, што жылі тут як у камунальнай кватэры. Пакуль адрамантаваны адзін пакой, але праца працягваецца, і хочацца спадзяввацца, што знойдуцца яшчэ ахвотнікі памагчы і адрадзіць хаця б кавалачак нашай спадчыны. Поспехаў і Божага блаславення ў цяжкай і пачэснай працы!

Дадаць паведамленне

*
*
*
*