Wybrane zdjęcia
Cerkiew unicka
Rowniez w dzielnicy radziwiłłowskiej znajdowała się unicka cerkiew głębocką. Nie mamy żadnych danych co do daty jej założenia, wspomina tylko Sapunow pod rokiem 1658 o "popie Nikiforze, który był na Głębokiem".Mamy też akt odgraniczenia z r. 1711 gruntów unickiej cerkwi głębockiej, w którym wbrew regule pominięte jest nazwisko fundatora (widocznie któregoś z Radziwiłłów). Akt ten nadaje ówczesnemu prezbiterowi "zaścianek nazwany Kiszkielowo (2 km od Głębokiego) na cerkiew Głębocką założenia św. Trójcy... od JW. Panów Fundatorów na wieczne czasy, póki światu stanie i ludzi na świecie,... aby kapłan nie otrzymywał żadnej turbacji,... włoka popowska,... dziesięcina ze wszystkiej włości głębockiej,... z sadów owoce, - wisznie, jabka, gruszki, dule ósma część,... taka JW. Fundatorów dla prezbiera fundacja, za co kapłan będzie prosić w modlitwach... To Tobie do wiadomości, Wielebny Ojcze Janie Sinko, podaję...".
Pod rokiem 1747 znajdujemy wzmiankę o prezbiterze cerkwi głębockiej, Jakubie Pocałujewskim, którego akt tytułuje: "Monsieur (!) ociec Pocałujewski, Prezbiter Głembocki". W taryfie podymnego pow. oszmiańskiego z r. 1775 spotykamy ten sam, należący do prezbitera głębockiego, folw. Kiszkielowo z wioską Szuniowce, składający się z 3 dymów. Jeszcze inny, późniejszy dokument wspomina, że unicka cerkiew głębocką posiada księgi metrykalne od r. 1749. Wreszcie już w w. XIX znajdujemy szereg wzmianek — z okazji kasaty unji. Do plebanji unickiej należy w tym czasie 8 dusz męskich ddanych. W r. 1837 sam Siemaszko, wizytując cerkiew głębocką, był bardzo niezadowolony z jej proboszcza, księdza Obucha, którego postanowił zdegradować na wikarego z przeniesieniem do oddalonej parafji — "za nieposłuszeństwo i złośliwe niewykonywanie zleceń władzy". W roku następnym (1838), a więc w przeddzień kasaty unji, starożytna ta cerkiew spaliła się, to też władze prawosławne zatroskane są odbudową jej, już jako prawosławnej, nabyciem ikonostasu i t. p. Odbudowa została dokonana sumptem Wittgenstejna, który objął Głębokie po Radziwiłłach. W roku 1880 (25.IX) cerkiew ta spaliła się znowu, a ponieważ prawosławni mieli już od dwóch lat przerobiony i wyświęcony na cerkiew wspaniały kościół karmelicki, więc stara drewniana cerkiew pounicka wogóle była już zbędna, to też odbudowana nie została. Dziś na placu cerkiewnym znajduje się krzyż prawosławny. Nie ziściła się więc wola fundatorów, że stać ma cerkiew "na wieczne czasy, póki światu stanie i ludzi na świecie".
Otton Hedemann
Głębokie
Wilno, 1935