> obwód brzeski > rejon prużański > miasteczko Łysków > Grób Franciszka Karpińskiego
Łysków. Grób Franciszka Karpińskiego
Łysków.  Grób Franciszka Karpińskiego

Grób Franciszka Karpińskiego | Łysków

Rok budowy (przebudowy): 1825
Współrzędne geograficzne:
52° 51'21.46"N, 24° 36'53.38"E

Albumy zdjęć

Wybrane zdjęcia

Łysków.  Grób Franciszka Karpińskiego

Grób Franciszka Karpińskiego (1741-1825). Wielkiego poety, którego pieśni śpiewa się w Polsce do dzisiaj Foto © Ę. Řŕńňî˘ńęł |

Łysków.  Grób Franciszka Karpińskiego

Tablica nagrobna, 11 2008 Foto © Mariusz Proskień |

Łysków.  Grób Franciszka Karpińskiego

Grób poety (2004) ze strony E. Bulińskiej www.zapala.pl/eb Foto © Elżbieta Bulińska |

Franciszek Karpiński, „poeta serca”



Otóż mój dom ubogi! Też lepione ściany,
Też okna różnoszybne, piec niepolewany
I niska strzecha moja! Wszystko tak, jak było,
Tylko się ku starości więcej pochyliło!
Szczęśliwy, kto na małym udziale przebywa!...
„Powrót z Warszawy na wieś”, fragment


Urodzony w Hołoskowie koło Kołomyi (Pokucie), uczył się w kolegium jezuickim w Stanisławowie, Akademii we Lwowie, a pogłębiał nauki w Wiedniu. Posiadał tytuł doktora filozofii i nauk wyzwolonych.

Pracował jako sekretarz księcia A. Czartoryskiego, był uczestnikiem „Obiadów Czwartkowych”, zachwycał wielkich i sławnych swoimi utworami i zyskał ogromną popularność.

Ale „światowe życie” niezbyt mu odpowiadało i po kilkunastu latach wrócił do rodzinnej wsi. Wtedy napisał „Powrót z Warszawy”, którego początek umieszczono na grobie poety. Wkrótce (1793) kupił kolonię Kraśnik w Puszczy Białowieskiej, a w 1818 roku wieś Chorowszczyznę koło Łyskowa, gdzie mieszkał do śmierci.

„W literaturze polskiej zajmuje Karpiński stanowisko wybitne, jako utalentowany liryk i jako jeden ze zwiastunów nowych prądów w poezji” – pisze Ignacy Chrzanowski. A Adam Mickiewicz: „nie zapatruje się na żaden wzór, nie przybiera żadnego systemu, śpiewa jak ptaszek, wydaje co ma w duszy, wylewa swe uczucia”. Wydawane drukiem od 1780 roku „Zabawki wierszem i prozą”, jak pieśń „Do Justyny”, „Filon i Laura” i inne, zrywają z idyllizmem, a stanowią nowoczesną lirykę osobistą, związaną mocno z krajobrazem. I te osobiste, liryczne utwory są najpiękniejsze:

Już tyle razy słońce wracało
I blaskiem swoim dzień szczyci:
A memu światłu cóż to się stało,
Że mi dotychczas nie świeci?
Już się i zboże do góry wzbiło
I ledwie nie kłos chce wydać.
Całe się pole zazieleniło:
Mojej ptaszyny nie widać…
Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,
Gaj mu się cały odzywa,
Kłócą powietrze ptaszkowie leśni:
A mój mi ptaszek nie śpiewa…
Już tyle kwiatów ziemia wydała
Po onegdajszej powodzi,
W różne się barwy łąka przybrała:
A mój mi kwiatek nie schodzi…
O wiosno! Pókiż będę cię prosił,
Gospodarz zewsząd stroskany?
Jużem dość ziemię łzami urosił:
Wróć mi urodzaj kochany!
Pieśń „Do Justyny, tęskność na wiosnę”


Wydane w 1792 roku „Pieśni nabożne” przetrwały do dziś i pewnie śpiewane będą bardzo długo; są to najpiękniejsze znane mi pieśni kościelne – pieśń poranna – „Kiedy ranne wstają zorze” i wieczorna – „Wszystkie nasze dzienne sprawy”. Kolęda „Bóg się rodzi” jest nie tylko piękna, ale posiada kunsztowną konstrukcję poetycką.

W poezji Karpińskiego duży udział mają wiersze-poemty patriotyczne, Dla uczczenia Konstytucji 3-Maja napisał pieśni „Rzucajmy kwiaty po drodze” i „Boże! Twoi ludzie przyszli” – pełne nadziei, radości i dumy patriotycznej. Po trzecim rozbiorze Polski napisał najpiękniejszy ze swoich utworów patriotycznych, elegię „Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta” (1796).

Pod koniec życia poeta pisał prozą „Pamiętniki”, wydane dopiero w 1844 roku. Pisze w nich o sobie, o tym, co się działo w Polsce za jego życia. Niezmiernie interesujące są między innymi opisy obyczajów tamtego czasu:

„Mieliśmy zawsze największe dla matki naszej, a najbardziej dla ojca groźnego uszanowanie: nie można było w przytomności jego siedzieć, stanąć do niego tyłem, a nawet o ścianę, stojąc przed nim oprzeć się. Pamiętałem zawsze to wszystko i chętnie sobie przykrość zadawałem, bylebym ojca nie obraził”. Mimo takiego, niewyobrażalnego dziś rygoru, wielokrotnie autor „Pamiętników” wyraża swą wdzięczność dla ojca za wychowanie na uczciwego, religijnego człowieka i patriotę.

A.O.
Na podstawie:
Ignacy Chrzanowski, „Historia literatury Niepodległej Polski”
”Encyklopedia Kresów”, wyd. Kluszczyński